Zimą narzeka się głównie na zimno, brak słońca i wpędzającą w depresję szarość. Mało kto lubi zimę, ale można znaleźć również i jej mocne strony.
Jeśli się dłużej zastanowić, to można szybko wymienić zaskakująco dużo zimowych przyjemności. Mi od razu nasunęło się 10, ale pewnie znalazło by się ich znacznie więcej. Pomyślmy, z czym pozytywnym może kojarzyć się jeszcze zima?
1. Korzenne przyprawy
Każda pora roku kojarzy się z jakimiś zapachami. Wiosną są to kwiaty, latem i jesienią świeże warzywa i owoce, a zimą korzenne przyprawy. Cynamon, kardamon, imbir, kminek wszystkie kojarzą się nieodmiennie ze świętami, słodkościami, domem, ciepłem i radością. W dodatku do prawie wszystkiego można je dodać: do wypieków, kawy, herbaty, grzanego wina, gorącej czekolady. Nie tylko poprawiają nastrój, ale przez niektórych uznawane są za doskonałe afrodyzjaki. Wiele wieków temu sprowadzano je z Dalekiego Wschodu i traktowano niemal na równi ze szlachetnymi kamieniami.

photo credit: Kris Krug via photopin cc
2. Kawa
Kawa smakuje doskonale właściwie przez 365 dni w roku. Błyskawicznie stawia na nogi i dodaje energii. Zimą jednak docenia się ją bardziej. W końcu jest nie tylko zimno, ale wieczory i noce są wyjątkowo długie. Kawa będzie idealna w każdej postaci. Świetnie smakuje czarna, włoska z pianką czy nawet zbożowa. Można ją pić nie tylko w kawiarni, ale i we własnym domu. Aż kusi, żeby zapakować się pod koc, poczytać książkę, obejrzeć film czy posłuchać muzyki i wdychać kawowy aromat.

photo credit: amesis via photopin cc
3. Gorąca herbata
Skoro jest kawa, to musi być i herbata. Obowiązkowo duża, gorąca i z dodatkami. Wcale nie musi być zielona i niesłodzona. Można do niej dodać łyżeczkę miodu, plasterek cytryny, odrobinę soku z malin. Wszystko to dla smaku i zdrowotności. W odróżnieniu od kawy, herbatę można pić praktycznie bez ograniczeń. Szybko rozgrzewa nie tylko od środka – wystarczy tylko otulić filiżankę lub kubek dłońmi.

photo credit: Flооd via photopin cc
4. Gorąca czekolada
Kręci nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Oczywiście nie taka instant, która podskoku nie ma nawet do kakao, ale taka prawdziwa, gęsta, pachnąca, bardzo słodka, z laską cynamonu i wanilii. Również rozgrzewa i poprawia nastrój, ale jest chyba najbardziej kalorycznym zimowym napojem. Jeśli dba się o linię, nie powinno się pić jej zbyt często. Ale, kiedy już się grzeszy, to warto się przy tym zapomnieć: delektować się, zachwycać się jej aromatem, wyczuwać wszystkie smaki. Do czekolady można dodawać nie tylko przyprawy korzenne. Co niektórym smakuje czekolada z chili. Z czekoladą nieodmiennie kojarzy się jeszcze Johnny Depp. W końcu to on zagrał w filmach “Charlie i fabryka czekolady” i “Czekolada”.
Na szczęście oglądanie nie tuczy.

photo credit: roboppy via photopin cc
5. Grzane wino
Każdy ma na nie inny przepis. Obowiązkowo trzeba dodać do niego cukier, plasterek pomarańczy i przyprawy: cynamon, kardamon, imbir, goździki. Niektórzy do smaku dolewają sok z malin. Dziesiątki receptur można znaleźć w sieci, a mieszanki przypraw do grzańca – w marketach. Warto jednak poświęcić trochę czasu, poeksperymentować i znaleźć swoją ulubioną wersję grzanego wina.

photo credit: Noema Pérez via photopin cc
6. Lody
Zwykło jadać się je latem, ale zimą smakują zupełnie inaczej. Nie sięga się po nie przecież tylko dla ochłody i dlatego starannie wybiera się ich rodzaj. Lody mogą stać się wyrafinowanym deserem. Można do nich dodać bitej śmietany, egzotycznych owoców, alkoholu, czekoladowej polewy. Bezkonkurencyjne są też z szarlotką podawaną na ciepło. Lody zimą są niczym zakazany owoc i właśnie dlatego smakują najlepiej.

photo credit: Nomadic Lass via ; cc
7. Ogień w kominku
Chyba najbardziej wyeksploatowany motyw zimowy. Pojawia się w ciągnących się latami telenowelach i w literaturze z najwyższej półki. Rozważny i romantyczny zarazem. Grzać przy kominku lubi się tak samo snob, tradycjonalista, arystokrata czy szczęśliwy posiadacz własnego domku z ogrodem, a wszyscy jak jeden mąż powiedzą, że nie wyobrażają sobie zimy bez trzaskającego w kominku ognia. Ten widok przede wszystkim zimą hipnotyzuje, uspokaja i poprawia nastrój.

photo credit: Dolkin via photopin cc
8. Jarmarki bożonarodzeniowe
Komercja inaczej. Chociaż jarmarki też są nastawione na zysk, to jest to nieodłączny element świątecznej tradycji. Swoje jarmarki ma wiele z dużych miast Europy. Najbardziej znane są te w Niemczech i Austrii, ale nie brakuje ich również w Polsce. Wystarczy wyskoczyć do Wrocławia czy Krakowa. Na jarmarkach można kupić piękne ozdoby świąteczne, zrobić niebanalne prezenty dla bliskich, zainteresować się rękodziełem. W końcu jarmark to nie kolorowa galeria handlowa, gdzie lwia część produktów pochodzi z Chin.

photo credit: Swiv via photopin cc
9. Karnawał
Kulturoznawcy uważają, że karnawał trwa przez cały rok. Ukuli już nawet specjalny termin: “karnawalizacja”. Chociaż faktycznie ludzie bawią się znacznie częściej, to jednak z największym rozmachem i tak organizuje się te prawdziwe karnawały. Najbardziej znany jest ten w Brazylii. W Europie nieodmiennie wielkim zainteresowaniem cieszy się karnawał w Wenecji. Bawić jednak można się wszędzie. Obowiązkowo podczas karnawału zaliczyć trzeba pokaz sztucznych ogni i zjeść chociaż jednego pączka w Tłusty Czwartek.

photo credit: Rickydavid via photopin cc
10. Planowanie wakacji
Zima to również najlepszy czas, żeby zacząć myśleć o wakacjach. Ich planowanie jeszcze nie stresuje, nie trzeba pakować od razu walizek, za to można przeglądać oferty biur podróży, przewodniki turystyczne i marzyć. Nastrój poprawia się błyskawicznie. Planowanie sprzyja też szybkiej kalkulacji. Jeśli już zimą pomyśli się o wakacjach, to szybciej zacznie się na nie odkładać pieniądze. Być może dzięki temu uda się wyjechać na dłużej w ładniejsze miejsce.

photo credit: Sky Noir via photopin cc