Za oknem ni widu jesieni, ni widu zimy. Znikły kolorowe liście, ale nie przykrył ich śnieg. Ale Instagram to zupełnie inna bajka, bo w grudniu królowała na nim bajeczna jesień, a kilka dni temu zastąpiła ją przepiękna, idealnie biała zima. W grudniu pokazywałam inspirujące mnie książki i miejsca, które działają na mnie jak magnes. I jak zawsze również w grudniu do wszystkich obserwatorów uśmiechały się moje kochane zwierzaki. Zresztą sami zobaczcie 
Zapraszam do obserwowania 






















