Podobno niezdrowo jest postrzegać świat w czarno-białych barwach. Jednak czasami nie ma wyjścia, tym bardziej, że w przyrodzie nie brakuje zwierzaków, którym matka natura poskąpiła kolorów, wcale jednak nie odbierając im przez to uroku.
Jedne mają paski, inne kropki, jeszcze inne łaty. Nie brakuje też i takich, które są całe czarne lub białe, a umaszczenie jest stałe dla całej rasy. Wśród czarno-białych zwierząt chyba zdecydowanie najbardziej popularna jest egzotyczna zebra. Czarno-białe pasy sprawiają wrażenie malowanych dla fantazji, ale w rzeczywistości mają chronić zebry przed owadami.

photo credit: digitalART2 via photopin cc
Wśród koni również znaleźć można czarno-białe odmiany. Wyjątkowo szlachetne są konie lipicańskie, które upodobali sobie europejscy władcy. Urodziwe wierzchowce wspaniałe tańczą i zawsze są umaszczenia siwego.

photo credit: misscrabette via photopin cc
Na drugim biegunie, jeśli chodzi o umaszczenie, są konie fryzyjskie. Wierzchowce tej starej holenderskiej rasy łatwo rozpoznać po bajecznie długiej, falowanej grzywie, a przede wszystkim po umaszczeniu – całe są kruczoczarne.

photo credit: Daisyree Bakker via photopin cc
Nie brakuje też ras czarno-białych. Fizia Pończoszanka vel Pipi Langstrumpf miała właśnie takiego konika. Knabstrup jest zawsze tarantowaty. Nie brakuje też i ras srokatych. Siwe konie w czarne łaty to m.in. przedstawiciele rasy pinto.

Kto wie, czy nie bardziej sławne niż zebry i czarno-białe konie nie są dalmatyńczyki. Popularność zyskały głównie dzięki kreskówce Disneya i swojej niebywałej urodzie. Ja również mam wyjątkową słabość właśnie do tej rasy.

photo credit: Joachim S. Müller via photopin cc
Skoro już jest o psach, to warto wspomnieć też i o wilkach, ale nie tych szarych, tylko o polarnych. To właśnie wilki polarne są największe wśród wilków, a dodatkowo wyróżnia je jeszcze wspaniała, gruba sierść w kolorze białym.

photo credit: Ber’Zophus via photopin cc
Misie najczęściej są brązowe. Takie też spotyka się najczęściej w ogrodach zoologicznych, takie są też najpopularniejsze misie z kreskówek. Brązowe były miś Yogi i Bobo, Kolargol, Uszatek, tylko Kubuś Puchatek był żółty. W przyrodzie, oprócz tych brązowych, znaleźć można misie białe, czarne i czarno-białe. Te pierwsze to misie polarne. Czarne baribale żyją w Ameryce Północnej. Zdecydowanie najbardziej pocieszne są jednak przeurocze pandy z czarnymi ślepiami, które najczęściej bardzo zajęte są przegryzaniem gałązek bambusa.

photo credit: Tambako the Jaguar via photopin cc

photo credit: M Kuhn via photopin cc

photo credit: ucumari via photopin cc
Białe i puchate są również owieczki. Chociaż najczęściej występują u nich jasne umaszczenie, to jednak co jakiś czas w stadzie pojawia się też i czarna owieczka. Z pewnością się wyróżnia, ale żeby od razu uznawać ją za zakałę, to lekka przesada. Przecież jest równie urodziwa…

photo credit: EssjayNZ via photopin cc

photo credit: JoshBerglund19 via photopin cc
Pisząc już o stadach i pastwiskach, nie wypada nie wspomnieć o krowach, które jeszcze nie tak dawno temu były stałym elementem wiejskiego krajobrazu. Łaciatego zwierza, który daje mleko, nie można z pewnością lekceważyć. W końcu nie bez powodu kłócili się o niego Kargul z Pawlakiem.

Wśród kotków również spotkać można biało-czarne gatunki. Czarne dachowce, które w nieodpowiednim momencie chcą przebiec drogę, lepiej omijać z daleka, ale już pantery śnieżne, gatunek rzadki i wyjątkowo piękny, na pewno zasługują na uznanie.

photo credit: Tambako the Jaguar via photopin cc
Czarna pantera zaś kojarzyć się może przede wszystkim z Bagheerą z „Księgi dżungli”. Zwierzę to podziwiał też swego czasu Michael Jackson. Teledysk, w którym efektownie tańczy, a potem zamienia się właśnie w czarną panterę, ma w sobie coś hipnotyzującego.

photo credit: Hello, I am Bruce via photopin cc
Niektórym ptakom przyroda również poskąpiła kolorów. Czarno-białe są przede wszystkim swojskie bociany.

photo credit: tagann via photopin cc
Elegancko prezentują się też i łabędzie, które, chociaż zazwyczaj są białe, to jednak spotkać można się też z czarnymi. Do tych ostatnich słabość miał swego czasu Jimmy Page.

photo credit: jd.echenard via photopin cc
Mroczne i czarne kruki z kolei upodobali sobie przede wszystkim goci i miłośnicy metalowej muzyki. Swego czasu popularny był nawet gotycki film „Kruk”. Motyw kruka wykorzystali w wizualizacji do „Walking in my shoes” Depeche Mode w swojej przedostatniej trasie.

photo credit: ingridtaylar via photopin cc
I na koniec zwierzaki, które trudno zakwalifikować do jakiejkolwiek rodziny. Skunks, nie wiedzieć dlaczego, robi ostatnimi czasy karierę jako zwierzak domowy. Widać chomiki, króliki i świnki morskie popadły w niełaskę…

photo credit: mariusstrom via photopin cc
Lemury należą do małpiatek i żyją na Madagaskarze. One również są czarno-białe i mają długi, pasiasty ogon.

photo credit: Kabacchi via photopin cc
Orki są największe spośród gatunków delfinowatych. Mają do dziesięciu metrów długości, ważą nawet 9 ton, wyróżniają je czarny grzbiet, biały brzuch i wyjątkowo dorodne ząbki, a w wodzie potrafią robić niesamowite akrobacje.

photo credit: Peter Nijenhuis via photopin cc
Na zdjęciu znad tytułu posta – tygrys, photo credit: Sprengben [why not get a friend] via photopin cc